
Z żalem zawiadamiamy, że 11 lipca zmarła Zofia Mayr, wieloletnia aktorka Teatru Wybrzeże. Pogrzeb artystki odbędzie się dzisiaj o godzinie 13.30 na cmentarzu Witomińskim w Gdyni.
Zofia Mayr została zaangażowana do Teatru Wybrzeże w 1949 roku i występowała tutaj aż do roku 1992. Debiutowała w MŁODEJ GWARDII Fadiejewa w reżyserii Bronisława Kassowskiego. Na gdańskiej scenie przez ponad czterdzieści lat zagrała kilkadziesiąt pierwszo i drugoplanowych ról w repertuarze współczesnym i klasycznym, współpracując ze wszystkimi niemal najważniejszymi reżyserami realizującymi swe spektakle na scenach naszego Teatru. Swoim talentem i urokiem obdarzyła m.in. Zofię w CUDZOZIEMCZYŹNIE Fredry w reżyserii Zdzisława Karczewskiego (1953), Wiesiełkinę w BARBARZYŃCACH Gorkiego w reżyserii Lidii Zamkow (1953), Goplanę w BALLADYNIE Słowackiego(1956) i Anusię w SZKOLE ŻON Molièra (1957) w reżyserii Tadeusza Żuchniewskiego, Burmistrzankę w PTAKU Szaniawskiego w reżyserii Zygmunta Hübnera (1956),), Infantkę w CYDZIE Wyspiańskiego w reżyserii Karola Borowskiego (1957), Pannę Anielę w DAMACH I HUZARACH Fredry w reżyserii Stanisława Milskiego (1964), Panią w WYSZEDŁ Z DOMU Różewicza w reżyserii Jerzego Golińskiego (1967), Matkę Łazarza w TRAGEDII O BOGACZU I ŁAZARZU w reżyserii Tadeusza Minca (1968), Gubernatorową w DZIADACH Mickiewicza w reżyserii Macieja Prusa (1979), Wiedźmę w MAKBECIE Shakespeare'a w reżyserii Stanisława Hebanowskiego (1980), Lidię Iwanownę w SZKARŁATNEJ WYSPIE Bułhakowa w reżyserii Pawła Dangela (1981). Jej ostatnią rolą była Sąsiadka Rogackiej w CNOTLIWEJ PANNIE Z ULICY TANIEJ Middletona w reżyserii Marka Okopińskiego (1989).

właściwie nie letnia, a gorąca!

Czy teatry grają latem? Większość nie. Ale my nie wyobrażamy sobie wakacji bez teatru. Przez całe lato gramy dla Was w Gdańsku, Sopocie i Pruszczu Gdańskim, zapraszając na spektakle i wyjątkowe wydarzenia, które mogą stać się częścią Waszych wakacyjnych planów.

Pamiętacie nasze poranne imprezy na dachu? Zanim rozpocznie się wakacyjny maraton spektakli, spotkajmy się wysoko nad miastem, by złapać oddech, naładować baterie i rozpocząć dzień w dobrym rytmie.